Translate

sobota, 28 lutego 2015

Kto w Polsce popiera Rosję?




Zadano mi ostatnio pytanie, kto w Polsce popiera Rosję. Kto i dlaczego? Spróbujmy więc odpowiedzieć w skrócie.  

Sytuacja jest taka, że od pewnego czasu toczy się zimna wojna pomiędzy dwoma mocarstwami: Rosją i Ameryką. A my, jak te sierotki jesteśmy pośrodku. Mimo geograficznej bliskości do Rosji i wbrew logice, aby trzymać się boku silniejszego sąsiada, siły zarządzające Polską opowiedziały się po stronie Ameryki. 

Z polskojęzycznych mediów wylewa się fala nienawiści do Rosji. Rosja jest demonizowana, a jej przywódca porównywany do Adolfa Hitlera. Czy w tej sytuacji są w Polsce ludzie, którzy nie zwracając uwagi na tę nagonkę, jeszcze popierają Rosję? 

Takich osób jest trochę. Wiem, że uogólnienia mogą budzić protesty. Jednak będę się upierać przy dość uproszczonym stwierdzeniu, że - w  sensie politycznym - Rosję popiera obecnie w Polsce skrajna prawica i skrajna lewica. Tak przynajmniej wynika z moich dotychczasowych obserwacji.

Polityka: między Dmowskim a Dzierżyńskim




Z jednej strony popierają Rosję polscy nacjonaliści, a zwłaszcza Obóz Wielkiej Polski, który nawiązuje do tradycji Romana Dmowskiego (na zdjęciu powyżej). Przypomnijmy, że Dmowski był zwolennikiem idei słowiańskiej i państwa narodowego. Za głównego wroga Polski uważał Niemcy. Jego zdaniem, przed złowrogą germanizacją miały nas chronić Rosja i Francja. Współcześni nacjonaliści są za Rosją, bo to kraj słowiański, z którym łączy nas jedność krwi, kultura i mentalność. Jednym z ważniejszych przedstawicieli Obozu Wielkiej Polski jest Dawid Hudziec, jedyny polski korespondent w Doniecku, który relacjonuje wojnę w Donbasie z perspektywy Noworosji. 

Warto jednak tutaj przy okazji podkreślić, że Rosji NIE POPIERA najsilniejsze polskie ugrupowanie nacjonalistyczne, to jest Ruch Narodowy. Jego przywódcy z jednej strony chętnie by widzieli powrót Lwowa do macierzy, ale z drugiej strony nie potrafią jasno się określić, czy w obecnej sytuacji stoją po stronie Rosji, czy też Ukrainy. Nie wiadomo dzisiaj nawet, czy Ruch Narodowy jest za Wschodem czy za Zachodem. 






Z drugiej strony, wśród zwolenników Rosji znajdują się przedstawiciele ortodoksyjnej lewicy, dla których „Lenin jest wiecznie żywy”. Ich idolami są Feliks Edmundowicz Dzieżyński (na zdjęciu powyżej) oraz Ernesto Che Guevara. Lewicowcy tęsknią za Związkiem Radzieckim, pod niebo wychwalają bolszewików i czerwony terror jaki nastąpił w Rosji po rewolucji październikowej. Zamordowanego przez bolszewików cara Mikołaja II, który przez Cerkiew Prawosławną został uznany świętym męczennikiem, nazywają Mikołajem Krwawym. Skrajna lewica oburza się na wieść o burzeniu pomników Armii Czerwonej w Polsce i pomników Lenina/Dzierżyńskiego na terenie państw powstałych po upadku Związku Radzieckiego. Skrajna lewica nie lubi określenia „sowiecki”, które w języku polskim ma wydźwięk negatywny. Skrajna lewica czyta „Dziennik Trybuna” i tygodnik „Nie” wydawany przez Jerzego Urbana. 

 
W ostatnim czasie polska scena polityczna (jeśli chodzi o popierających Rosję) powiększyła się o doktor nauk humanistycznych Magdalenę Ogórek, kandydatkę Sojuszu Lewicy Demokratycznej na prezydenta Polski, która zapytana o kwestię Rosji, oświadczyła, że chętnie by zadzwoniła do prezydenta Władymira Putina, by z nim porozmawiać. Wzbudziła tym samym sympatię i zachwyt w mediach rosyjskich, a ironię i żarty w polskim Internecie. Pani Ogórek nie wypowiadała się na temat Dzierżyńskiego, jednak jej partia sytuuje się wyraźnie po lewej stronie. Chociaż, powie ktoś: cóż to za lewica z SLD? :)))




Warto odnotować także nową polską partię o nazwie Zmiana, utworzoną w ostatnich dniach przez pogrobowca Samoobrony. Zmianę firmuje doktor nauk politycznych Mateusz Piskorski, były rzecznik Samoobrony, który nigdy nie ukrywał swych sympatii do Rosji. Polskojęzyczne media od razu okrzyknęły, że Zmiana jest partią prokremlowską.
Pożyjemy, zobaczymy, co wyrośnie z tej Zmiany i czy Zmiana nie chce tylko dostać się do świata wielkiej polityki.
Powiem uczciwie: nie wiem, czy Piskorskiemu bliższy jest Dmowski czy Dzierżyński…  



Historia: między Wołyniem a Katyniem




Rosję popiera także pewna ilość osób, które w spadku odziedziczyły rodzinne opowieści o tym, jak to Ukraińcy pomordowali ich przodków na Wołyniu w czasie II wojny światowej. (Na zdjęciu powyżej Polacy pomordowani we wsi Lipniki). Nie są to wszystkie rodziny tych ofiar, ale ta ich część, która uważa, że Ukraińcy działali z podpuszczenia Niemców i że Rosjanie, czy też bolszewicy nie mieli z tymi ukraińskimi mordami nic wspólnego, a nawet zwalczali bandy UPA po wejściu na tereny polskich Kresów wschodnich w 1944 r. Patrząc z tej strony, bolszewicy byli wówczas sprzymierzeńcami mordowanych Polaków, bo po wkroczeniu na Ukrainę zabrali się za pacyfikację band UPA.  

W dyskursie historycznym na ten temat zawsze wypływa kwestia, co było gorsze: Wołyń czy Katyń. Sprawa ludobójstwa Polaków na Wołyniu jest przemilczana przez polskojęzyczne media i wciąż zamiatana pod dywan przez zarządzających Polską, a na fali coraz większej rusofobii bezustannie przypomina się Polakom o Katyniu, gdzie bolszewicy wymordowali kilka tysięcy polskich oficerów. 

Oczywiście, wersja oficjalna polskiej narracji o Katyniu nie jest uzupełniona o drobny fakt, że akurat ci bolszewicy, którzy strzelali Polakom w potylicę w Katyniu, w większej części byli pochodzenia żydowskiego. Ogromna większość Polaków jest przekonana, że naszych oficerów w Katyniu zastrzelili po prostu Ruskie.

Kultura: między Dostojewskim i Wysockim



Są też w Polsce wielbiciele kultury rosyjskiej, którzy tradycyjnie zachwycają się piosenkami Włodzimierza Wysockiego i czytają ponure opowieści o życiu Fiodora Dostojewskiego (na zdjęciu powyżej). Trudno jednak ustalić, w jaki sposób te upodobania estetyczne przekładają się na poglądy polityczne. 

No i to chyba wszystko. Więcej grzechów nie pamiętam. Nie jestem alfą i omegą. Być może jeszcze ktoś w Polsce popiera Rosję, a ja o tym nic nie wiem. Obiecuję, że będę obserwować i pilnie notować, jak coś zaobserwuję. Temat będzie kontynuowany.  

Za inspirację do napisania tego naprawdę skrótowego tekstu pragnę podziękować  Natalii (Polce w Rosji), która zadała mi wymienione na wstępie pytanie w imieniu swego męża Miszy.     



17 komentarzy:

  1. Bardzo interesujący post.
    W sumie nie wiem, co już myśleć o tej sytuacji. Większość moich znajomych zajmuje podobne stanowisko do Twojego. Żyję więc w otoczeniu ruskich agentów ;) Ale sam jakoś nie jestem przekonany co do ich poglądów na Rosję...
    Lubię Dmowskiego, ale nie do końca rozumiem jego zdanie na temat Niemiec i Rosji. Jeśli przyjrzeć się naszym stosunkom z tymi dwoma państwami to porównanie to wyjdzie zdecydowanie bardziej niekorzystnie na rzecz Rosji. Z Niemcami miewaliśmy okresy prawdziwego pokoju, a nawet współpracy. Trudno mi znaleźć coś podobnego w kontaktach z Rosją. Z nią mieliśmy dobre stosunki chyba tylko wtedy, gdy nie mieliśmy jeszcze wspólnej granicy. Później okres pokoju to była tylko przerwa między jedną a drugą wojną. Nie wiem więc dlaczego akurat Niemców tak bardzo obawiał się Dmowski...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to widzę tak:
      Dla mnie zawsze wszyscy Słowianie to są bracia. Wszyscy Słowianie mają wspólne korzenie, podobne języki, mentalność i kulturę. Ze Słowianinem łatwiej się dogadać (nie tylko w sensie językowym) niż z Niemcem.
      Najsilniejszym państwem słowiańskim jest Rosja, więc jeśli państwa słowiańskie zjednoczyłyby się pod jej egidą, to byłaby szansa utworzenia Unii Słowiańskiej, która mogłaby dać odpór cywilizacji zachodniej. Takie poglądy głosili już polscy słowianofile w połowie XIX wieku. I one nadal chyba są aktualne. Dmowski wiedział, co jest grane.
      PS. Nie uważam Rusinów/Ukropów za Słowian. To są potomkowie rozmaitych plemion pasterskich, jakiś Wołochów, czort wie jeszcze kogoś.

      Usuń
    2. Za honorowych Słowian można za to uznać Węgrów.

      Usuń
    3. Wołyn czy Katyn wolałbys piłe ciesielską czy kulkę zdychać w 1 sek czy w 1 godz osobiśćie wolę kulkę

      Usuń
  2. Przypominam, że ''żydowscy'' oprawcy z Katynia wykonywali rozkaz podpisany...o kurczę..zapomniałam, przez kogo :/

    OdpowiedzUsuń
  3. No niby cacy z tą Rosją tylko pokażcie mi jeden przykład w którym podległość wobec Rosji wyszła nam na zdrowie. Nie ma ani jednego . Zgodze się z Panią Marią Orzeszkową pisząca powyżej ,że taka unia państw słowiańskich byłaby dobrym posunięciem ale obawiam się ,że miliony ludzi znowu zapłaciłyby za to życiem . Problemem jest ,że dla Rosjan żadne zobowiązania ani życie ludzkie nie ma znaczenia. Mają jakąś idiotyczną inklinację do nieustannego szpiegowania i podejrzewania o szpiegostwo . Prawa człowieka dla nich nic nie znaczą . Sorry ale chociaż lubię Rosjan to tych co nimi rządzą tylko dlatego nie obrzucę wyzwiskami ,żę jeszcze nie wymyślili takich które by oddawały to co chciałbym im powiedzieć. Sorry ,że publikuję jako anonimowy bo nie mam tu konta ale nazywam się Tadeusz Łapanowski . Pzdr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, nie, nie, tylko nie "prawa człowieka". W orwellowskim świecie, w jakim żyjemy, to hasło rowna się zniewoleniu.
      Precz z demokracją i prawami człowieka!

      Usuń
  4. Tytułem uzupełnienia.
    Partia Zmiana chyba jest raczej spod znaku Dzierżyńskiego. Posługuje się bowiem czerwoną, bolszewicką flagą.

    OdpowiedzUsuń
  5. "...dla Rosjan żadne zobowiązania ani życie ludzkie nie ma znaczenia..." Nie wypowiem nawet, co bym za takie słowa chciałam zrobić! 38 lat, od urodzenia, mieszkałam na Białorusi (czytaj, wtedy to samo, co Rosja). Dużo rodziny mam właśnie w Rosji (jak i na Ukrainie). Znam nastroje ludzi od środka! Wiem, jak tam odnoszą się do Polski i Polaków. Jak i do innych Słowian (i nie Słowian). Według mnie takie słowa to najgłębsza obraza, jaką tylko można wypowiedzieć w stosunku do narodu, do nacji. Nie dziwcie się potem, że te nastroje Rosjan mogą jednak z czasem się zmienić.
    A tak na marginesie... jednak Anonimowy...

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeżeli chodzi o same konkretne partie, to wpis jest słuszny, a jeśli chodzi o wyborców, to należy zauważyć, że nie wszyscy trzymają się wykładni partyjnej. Z moich bliższych znajomych, których znam i wiem, że w omawianej kwestii są prorosyjscy: 2 około-PISowców, 1 Korwinista, 3 około-POwców. Po prostu niektórzy mają już dość antyrosyjskiego jadu sączonego z mediów, jednostronnych relacji podrzegactwa wojennego i dostrzegają, że z Rosją mamy wspólne interesy i złe relacje wynikają tylko ze szczekactwa naszych polityków, bez względu na partyjne barwy, czy wyznawane poglądy w innych sprawach. Sam jestem byłym wyborca PO. Taki racjonalizm polityczny, który jakimś cudem się pojawił na Węgrzech przydałby się i u nas. Na robieniu sobie z Rosji wroga i inicjowaniu sankcji, nic nie zyskujemy dzięki temu, a tylko tracimy. Na dobrej współpracy z Rosją nic nie możemy stracić, a tylko zyskać. To jest arytmetyka ludzi myślących, a nie zaczadzonych emocjami i propagandą i nie musi znać granic partyjnych.
    Btw, świetny blog.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jest mi po prostu wstyd za polskie władze i tych Polaków którzy popierają w tym konflikcie Ukrainę. Zawsze uważałem Polaków za ideowych rycerzy wolności, angażujących się zawsze i wszędzie w obronie wolności i swobód. Historia przyniósła liczne przykłady polskiego zaangażowania w walkach o „wolność naszą i waszą” i chyba wytworzyła pozytywny stereotyp Polaka walczącego z despotią. I oto teraz Polacy nie popierają powstańców walczących o wolność a ich ciemiężycieli, którzy wysyłają przeciwko nim ekspedycje karne!
    W Donbasie wybuchło powstanie w obronie wolności i prawa do używania swojego języka. Kijowowi potrzebny był Donbas, ale bez Rosjan, którzy, tak sie składa, stanowia tam wiekszośc ludnosci. Z Rosjanami Donbas im po nic. Terorem, czyli ostrzeliwaniem dzielnic mieszkalnych, obiektów uzytecznosci publicznej, szpitali, szkół, stacji wodociagowych i energetycznych, etc.chcieli Rosjan wygnać z Donbasu do Rosji. Około miliona uciekło, ale reszta postanowiła się bronic. Mieszkańcy Donbasu zostali obronieni przez tzw. "separatystów" i ochotników z Rosji przed czystka etniczną. Rosjanie walczą o wolność, o oddzielenie się od Ukrainy tak jak kiedyś powstańcy śląscy walczyli o oddzielenie się od Niemiec.
    Dla mnie jest oczywiste kogo powinno się wspierać w takiej sytuacji.
    Dziwi mnie jedno, wybaczyliśmy Niemcom że wymordowali 6 milonów Polaków, że pozostałych chcieli obrócić w niewolników, że zniszczyli polskie państwo.
    Wybaczyliśmy Ukraińcom okrutne mordy na Wołyniu gdzie zabili w bestialski wręcz sposób 200tys. naszych rodaków.
    Wybaczyliśmy Zachodowi że nas sprzedał Hitlerowi i Stalinowi.
    Wybaczamy Litwinom i Ukraińcom ich wściekły nacjonalizm. Wybaczylibyśmy wszystko wszystkim, tylko nie Rosjanom!
    Dla mnie zadziwiające jest to, jak propaganda, potrafiła, w krótkim czasie, wyprać mózgi tylu Polakom?! Jak to się stało, że Polacy stali się największymi, rzekłbym nawet, fanatycznymi sojusznikami banderowców, ideowych spadkobierów zbrodniarzy z Wołynia. Tak, wiem Katyń, Syberia, ale Rosja przynajmniej potrafiła przeprosić, zgodziła się na cmentarz, bez żadnych warunków, udostępniła dokumenty, nadal działa wspolna, międzyrządowa komisja ds. trudnych, a jak, to wygląda na Ukrainie? Ano przybywa tablic, pomników, mauzoleów, filmów sławiących "herosów" z UPA. Ale już nawet nie chodzi o to, mnie zastanawia, jakie korzyści daje nam wspieranie bankruta politycznego i gospodarczego, jakie korzyści mamy ze straceńczej polityki wobec Rosji, samobójczej, bo cała Europa, świat niemal, już się przestawia. Chociaż, może, to ma jakiś sens,może chodzi, o to, żeby Polacy mieli jeszcze tańsze jabłka?

    OdpowiedzUsuń
  8. Dlugo i wiele moglbym pisac na temat.Nie mozna isc z bagazem przeszlosci.Zadam pytanie.Co Polakom zlego zrobili Rosjanie po IIWS ? W czysach PRL-u Polska byla bardziej demokratyczna i wolna jak dzisiaj.Nie mamy czystej reprezentacji w rzadzie.
    Tylko Unia Slowianska z Rosja - moze dac nam czysta wolnosc.Mieszkam od 30 lat w Europie zachodniej i zaznalem wielu zmian w wielu miejscach.Nie dajmy sie wciagnac w wyimaginowana wrogosc wobec Rosji czy Bialorusi w ktora nas wciskaja usaczsnkowcy!
    Ostatni na wycieczce ,bylismy w Rosji (pierwszy raz) w niedzielne popolodnie w mlej rosyjskiej miejscowosci, zepsul sie nasz autobus.Wszyscy wysiedli i medytowali co zrobic.Ni stad ni z owad zjawili sie rosli mezczyzni.Po zapoznaniu sie z naszym problemem, gdzies znikneli.Wrocili niosac ze soba potrzebne czesci.Podniesli autobus naprawili i serdecznie nas pozdrawiajac, zyczyli milego zwiedzania ich kraju,nie biorac zlamanej kopiejki.Z taka serdecznoscia i spontanicznoscia ,nie spotkalem sie , w zadnym innym kraju a bylem w wielu.
    Dodam jeszcze,ze nie znam zadnej nacji,ktora by sie zintegrowala w obcym kraju, prucz kobiet,ktore sie wiaza z mezczyznami.Natomiast Slowianie sie zwachaja w kazdym zakatku swiata.Zaznacze ze mimo 20 lat zycia w niemieskojezycznym karaju. Nie mam ani jednego znajomego czy kolegi (tubylca) a takze nie maja takich relacji Polacy i inne nacje.Bajki wiec o integracji np, afrykanow, mozna sobie poczytac do snu! Niemcy ,Amerykanie,Francuzi czy Brytyjczy<cy a nawet Hindusi,moga byc tylko naszymi dobrymi sasiadami badz partnerami handlowymi.Z Rosjanami,Slowakami,Bialorusinami,Serbami czy Slowenami a rowniez z Rumunami moze nas i lacza Slowianskie wiezi,wspolne zwyczaje, obrzadki , tradycje rodzinne i tzw,Slowianska dusza.Nawet dzieci - pokolenia ktore urodzily sie poza swoimi krajami - zachowuja te cechy i wiez miedzy slowianami , nawet poza granicami swoich maciezystych krajow.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bo Rosjanie nie mieli nic wspólnego z mordami na Wołyniu. Każdy, kto wypisuje takie pierdoły zakłamuje historię i jest banderowską świnią!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ukraińcy namordowali Polaków w okrutny sposób ,że ogarnąć nie sposób. Polacy nie są bez winy bo taka nienawiść nie bierze się z niczego. Wcześniej nasi mieli zwyczaj "ozdabiać" Ukraińcami wbitymi na pale drogi którymi wkraczali triumfalnie do zdobytych miast więc wet za wet jak to powiadają . Jednak w porównaniu do ilości Polaków jaką zabili Rosjanie czyni z Ukraińców detyny niewinne.

    OdpowiedzUsuń

Tu można coś pisać!